Wkład własny na mieszkanie – ale jak?

O własnym mieszkaniu marzą wszyscy którzy go nie posiadają: single, małżeństwa bez dzieci i z dziećmi. Niezależnie od poziomu wykształcenia czy orientacji politycznej, każdy docenia możliwość posiadania własnego dachu nad głową i urządzania czterech kątów całkowicie po swojemu.

Decyzję o zakupie upragnionego M odsuwamy w czasie na ogół ze względów ekonomicznych. Programy pomocowe oferowane przez rząd nie są w stanie dotrzeć do wszystkich osób potrzebujących, a oparty na idei dopłaty 50% kwoty odsetek kredytu program „Rodzina na swoim” skończył się w 2012 roku. Obecnie działa rządowy program mieszkanie plus oraz mieszkanie na start. Ceny mieszkań osiągają swoje historyczne maksima (zależy od rodzaju miasta, rynku i innych uwarunkowań).

Jedną z możliwości wejścia w posiadanie mieszkania względnie szybko jest zmniejszenie swoich oczekiwań w kwestii metrażu czy lokalizacji: postanowienie o wzięciu kredytu na kawalerkę pozwala w miarę szybko zamieszkać „na swoim”, przy równoczesnym spłacaniu rat w banku przez następnych kilkanaście lub kilkadziesiąt lat.

Podejmując decyzję o wzięciu kredytu mieszkaniowego, często dążymy do rozłożenia go na jak najwięcej rat. Pozwala to z jednej strony obniżyć wysokość miesięcznego zobowiązania, z drugiej zaś powoduje podwyższenie odsetek, na których zarabia bank. Za każdym razem całkowita suma zadłużenia wobec banku przewyższa kwotę, jaką musimy zapłacić, by wprowadzić się do wymarzonego M. Pamiętać należy, że rozkładając na maksymalny okres kredytowania i mając możliwość wcześniejszej spłaty (częściowej lub całkowitej) dajemy sobie opcje na zmniejszenie kosztów kredytu oraz bufor bezpieczeństwa na wypadek pogorszenia sytuacji finansowej. Należy wziąć pod uwagę również kwestię rosnących stóp procentowych (obecnie historycznie niskich). Długoletni kredyt utrudnia również możliwość wzięcia kolejnego na większe mieszkanie, albo, przy zachowanej zdolności kredytowej, opcję finansowania kolejnych rat z wynajmu kawalerki.

Może zatem warto uzbroić się w cierpliwość i pomyśleć o innym rozwiązaniu? Jednym z nich może być oszczędzanie środków na wkład własny (np. poprzez inwestowanie w korzystne instrumenty finansowe), co pomniejszy koszt zakupu mieszkania i pozwoli na skrócenie okresu kredytowania i uzyskania lepszych warunków kredytowych. Pracujący na siebie kapitał pozwoli w przyszłości na kupno lokalu o satysfakcjonującym metrażu, bez konieczności uwikłania się w długoterminową spłatę kredytu.

Decydując się na kilka lat wynajmu połączonego z systematycznym gromadzeniem oszczędności mamy możliwość odłożenia kilkuset złotych miesięcznie. Jeśli z posiadanych środków uda się w każdym miesiącu wygospodarować np. 600 złotych, po czterech latach dysponujemy kwotą w wysokości niemal 30 tysięcy złotych! Kwota ta może być nawet wyższa, jeśli zwiększymy efektywność naszych inwestycji i tu ważne, nie zawsze idzie to w parze z braniem większego ryzyka inwestycyjnego.

Warto również przypomnieć o planowanej reformie emerytalnej, która zakłada wprowadzenie Pracowniczych Planów Kapitałowych. Mamy tu możliwość skorzystania z opcji wykorzystania 100% środków zgromadzonych w ramach Planu na wkład własny. Projekt reformy zakłada, że należy zwrócić wartość nominalną (bez oprocentowania) w okresie 15 lat od momentu skorzystania z tej opcji. Na zgromadzony kapitał w PPK składają się wpłaty własne uczestnika, pracodawcy, a także dopłaty ze strony państwa. Planowany termin wprowadzenia reformy to początek 2019 roku.

Zamów kontakt

Oddzwonimy w dogodnym dla Ciebie terminie